Wyrok dotyczący momentu powstania obowiązku podatkowego dla usług budowlanych, o którym piszemy tu, to nie jedyna „polska” sprawa przed TSUE, jaka znalazła dziś swoje rozstrzygnięcie. Trybunał wydał też wyrok w kwestii tego, czy Polska ma prawo odmawiać odliczenia VAT naliczonego od zakupionych usług hotelowych i gastronomicznych w sytuacji, gdy nabywca dokonuje ich refakturowania.

Kłopotliwa klauzula standstill

Zgodnie z przewidzianą w art. 176 dyrektywy VAT tzw. klauzulą standstill, do czasu wydania przez Radę UE odpowiednich przepisów (co od wielu lat jeszcze nie nastąpiło), państwa członkowskie mogą zachować swoje krajowe ograniczenia prawa do odliczenia VAT naliczonego, które obowiązywały w dniu ich przystąpienia do UE. Państwa członkowskie mogą te ograniczenia zmniejszyć, ale nie wolno im ich rozszerzać poza te wyznaczone klauzulą.

Artykuł 88 ust. 1 pkt 4 ustawy o VAT zawierał w dniu 1 maja 2004 r. ograniczenie dotyczące usług noclegowych i gastronomicznych, dla którego wprowadzono jednak dwa wyjątki. Jeden – dający prawo do odliczenia VAT przewoźnikom w razie nabycia gotowych posiłków dla swoich pasażerów -funkcjonuje do dziś. Drugi wyjątek dotyczył przypadków nabycia usług noclegowych i gastronomicznych przez podatników świadczących usługi turystyki. Ten drugi wyjątek został uchylony w grudniu 2008 r., co spowodowało efektywne rozszerzenie krajowego ograniczenia prawa do odliczenia VAT.

Dwie główne konkluzje wyroku TSUE

Konkluzja pierwsza dotyczy wspomnianego już refakturowania. Jak wynika z wyroku Trybunału, dla podatników, którzy nie świadczą usług turystyki, polski zakaz odliczenia VAT od zakupionych usług gastronomicznych i hotelowych pozostaje wiążący i jest zgodny z przepisami unijnymi. W ocenie TSUE, zakaz ten funkcjonował już w takim zakresie przed przystąpieniem Polski do UE, a więc jest objęty zasadą standstill. Trybunał uznał, że prawidłowo wprowadzona i utrzymywana klauzula standstill ma pierwszeństwo nad zasadą neutralności VAT. TSUE nie przychylił się tym samym do stanowiska NSA wyrażonego w pytaniu prejudycjalnym, że polskie przepisy naruszają dyrektywę VAT poprzez uchybienie zasadzie neutralności VAT (skutkując podwójnym opodatkowaniem – podmiot refakturujący z jednej strony ponosi bowiem ciężar nieodliczalnego VAT przy zakupie, a następnie ma obowiązek wykazać swój VAT należny w ramach refakturowania).

Druga konkluzja jest bardziej optymistyczna dla podatników, ale tylko tych, którzy działają w branży turystycznej. TSUE potwierdził bowiem, że nowelizacja z 2008 r. naruszyła klauzulę standstill, a więc podmiotom świadczącym usługi turystyki nieobjęte systemem VAT marża powinno przysługiwać odliczenie VAT naliczonego od nabywanych przez nich usług noclegowych i gastronomicznych wykorzystywanych na potrzeby świadczenia ich własnych usług. Tacy podatnicy mogą więc rozważyć skorygowanie swoich rozliczeń za okresy nieprzedawnione i odliczenie VAT naliczonego tak, jak gdyby nowelizacja wprowadzona do ustawy o VAT w 2008 r. nigdy nie miała miejsca. Zgodnie z przepisami Ordynacji podatkowej, gdyby w wyniku korekty rozliczeń wystąpiła nadpłata, należy złożyć do urzędu skarbowego wniosek o jej zwrot ze wskazaniem konkretnej kwoty wraz ze skorygowanymi deklaracjami VAT. Dzisiejszy wyrok stanowi też przesłankę do wznowienia postępowania podatkowego zakończonego decyzją ostateczną.

Czy wszelka nadzieja już umarła?

Po dzisiejszym wyroku wydaje się, że ostatniej szansy na odliczenie VAT podatnicy refakturujący usługi noclegowe lub gastronomiczne mogą upatrywać już tylko w Naczelnym Sądzie Administracyjnym rozpatrującym skargę kasacyjną podatnika, którego sprawa zawędrowała aż przed TSUE. Trybunał pozostawił bowiem do ustalenia przez NSA, czy podatnik działający w branży paliwowej wykorzystywał nabywane usługi hotelowe do świadczenia usług turystyki, co pozwalałoby na odliczenie VAT ze względu na złamanie zasady standstill.

Wydaje się, że istnieją argumenty, by bronić podejścia utożsamiającego sprzedaż (refakturowanie) omawianych usług ze świadczeniem usługi turystyki. Należy bowiem zwrócić uwagę, że ani polska ustawa o VAT, ani dyrektywa VAT nie definiują wprost pojęcia „usług turystyki”. Kilka lat temu NSA podjął już próbę określenia treści ww. pojęcia przy odwołaniu się do definicji ze słownika języka polskiego i krajowej ustawy o usługach turystycznych (por. wyrok z dnia 26 kwietnia 2016, sygn. I FSK 26/15). NSA wskazał wówczas, że samodzielna usługa hotelowa jest usługą turystyki dla celów stosowania systemu VAT marża.

Mimo tego, szanse na korzystne rozstrzygnięcie wydają się jednak ograniczone. W postępowaniu przed TSUE Komisja Europejska wprost wyraziła opinię, że dany podatnik usług turystyki nie świadczy. Również sam NSA, zadając pytanie prejudycjalne, nie podniósł wątku możliwości rozciągnięcia wyjątku dotyczącego podmiotów świadczących usługi turystyki na podmioty refakturujące usługi hotelowe / gastronomiczne. Ostatecznego rozstrzygnięcia tej sprawy powinniśmy się spodziewać najwcześniej za kilka miesięcy.

Zobacz także: